Zajęcia w “linaparku”

,

Dziś było fajnie.
Trochę padało, ale i tak było super. Po śniadaniu poszliśmy z druhem Rafałem na ryby. Nic nie złowiliśmy. Trudno. Piekliśmy ciasto na ognisku.
Potem poszliśmy na park linowy.
Pod koniec trochę trzęsłam się ze strachu przy zjeździe z liny.

Teraz czekam na dalsze atrakcje.

Julia Felak, zastęp „Rio de Janejro”
13 lipca 2013

Dzisiejszy dzień był szczególny. Do części osób przyjechali rodzice.
Pozostałe osoby miały zajęcia z kadrą. Piekliśmy mace na ognisku i robiliśmy wędki.
Potem wróciliśmy do obozu, wzięliśmy menażki i poszliśmy na obiad.
Ciągle padało i ciągle pada.

Marcelina Dębicka, zastęp „Sydney”
13 lipca 2013

Rano nie musiałyśmy iść na rozgrzewkę, bo jako pierwsze krzyknęłyśmy okrzyk.
Po śniadaniu wszyscy poszliśmy na „Dziką Plażę”, aby piec podpłomyki.
(…)
Po kolacji, około godziny 20:00 zaczęła się Msza św. Na Mszy bardzo mi się podobało, a szczególnie śpiewanie.
[od przepisującego: Natalia trochę się rozpędziła. Pisała to przed kolacją i jeszcze nie wiedziała, że Mszy tej soboty nie ma. Idziemy jutro do kościoła do Pozezdrza.]

Natalia Białek, zastęp „Paryż”
13 lipca 2013

Dzień był dość udany, oprócz tego, że padał deszcz.
Po śniadaniu zebraliśmy się gotować i łowić ryby na „Dziką Plażę”.
Lepiliśmy ciasto z mąki, jajek i wody. Powstała smaczna konsystencja. Dużo osób robiło spławiki z patyków.

Było bardzo fajnie, ale się rozpadało. Lał mocny deszcz.

Kasia Wójcik, zastęp „Paryż”
13 lipca 2013

Dziś poszliśmy na liny i było bardzo fajnie.
Najpierw weszły cztery osoby, a potem kolejne.
Fajnie było patrzeć, jak inne osoby wspinają się na liny i powolutku zjeżdżają w dół.
Z wysoka bardzo fajnie wyglądały drzewa iglaste w mżawce.
Potem nastąpił zjazd w dół. Trzeba było się przepiąć i skoczyć.

Sonia Makoudi, zastęp „Abu Zabi”
13 lipca 2013