Z Panem Darkiem i Panią Idą przeżyliśmy super przygodę – hartowaliśmy się w lodowatym strumieniu, zobaczyliśmy od środka śluza na rzece, widzieliśmy trochę dzikich zwierząt i podziwialiśmy widoki.

OBÓZ MŁODSZY

NIE PAMIĘTAM NAZWY:
Kolejny dzień za nami podczas którego mieliśmy dużo zajęć. Rano mieliśmy strzelankę paintballowa i asg w zależności od tematyki obozu oraz zajęcia z survivalu. Po południu mieliśmy blok sportu podczas którego graliśmy w siatkówkę, piłkę nożną oraz badmintona. Również odbywały się ciekawe zajęcia sportowe w wodzie. Po kolacji poszliśmy pooglądać film na dużym ekranie na stołówce.

WIEWIÓROWCY:
Dziś rano po śniadaniu i porannym apelu wszyscy z naszego zastępu udaliśmy się na kajaki. Była to dla nas super przygoda na wodzie. Po kilku godzinach wróciliśmy akurat na pyszny obiad. Po nim jak co drugi dzień poszliśmy do sklepu na małe zakupy. Później poszliśmy budować szałasy, aby umieć przetrwać w ekstremalnych warunkach razem z dziką natura która tak mocno kochamy. Nasz szałas był tak dobrze zamaskowane ze nasz wychowawca nie mógł nas znaleźć. Pod wieczór miała być strzelanka z ASG i Paitballa, ale niestety znów wieczorem spadł mokry deszczyk i nie umożliwił strzelania, więc poszliśmy całym obozem oglądać na wielkim ekranie film Alvin i Wiewiórki.

JEDNOSTKA 303:
Dzień zaczęliśmy rozgrzewką, apelem i sprawdzeniem porządków. Następnie podzieliliśmy się na grupy i każdy poszedł na swoje zajęcia. Dziś było to: asg i paintball, zajęcia z survivalu (szałasy) i kilka osób poszło na kajaki. Po obiedzie był dzień sportu poszliśmy zagrać w piłkę nożną badmintona, siatkę i zbijaka. Po tylu sportowych atrakcjac poszliśmy odpocząć na plaży i popływać w jeziorze. Wieczorem pogoda się pogorszyła i spadł deszcz więc poszliśmy do stołówki zmienionej na kino, gdzie oglądaliśmy bardzo śmieszny film Alvin i Wiewiórki.

DRUŻYNA B:
Piątek rozpoczął się od rozgrzewki i apelu. Po nich udaliśmy się nazajęcia z budowania szałasów. Część z nas poszła na asg i paintball. Po południu przygotowane były atrakcje sportowe nie tylko lądowe- część z nich odbywała się w wodzie z ratownikiem. Po tak sportowym popołudniu po kolacji odbyło się obozowe kino i oglądaliśmy bardzo śmieszny film Alvin i Wiewiórki.

KOMANDOSI:
Kolejny dzień za nami podczas którego mieliśmy dużo zajęć. Rano mieliśmy strzelankę paintballowa i asg w zależności od tematyki obozu oraz zajęcia z survivalu. Po południu mieliśmy blok sportu podczas którego graliśmy w siatkówkę, piłkę nożną oraz badmintona. Również odbywały się ciekawe zajęcia sportowe w wodzie. Po kolacji poszliśmy pooglądać film na dużym ekranie na stołówce.

MAD DEVILS:
Dzień zaczęliśmy o 7.30 po śniadaniu, rozgrzewce, apelu i sprawdzeniu porządków podzieliliśmy się na grupy i każdy poszedł na swoje zajęcia- były sytrzelanki asg i paintball, zajęcia z survivalu (szałasy) i kilka osób poszło na kajaki. Po obiedzie był dzień sportu poszliśmy zagrać w piłkę nożną badmintona piłkę siatkową i zbijaka. Zmęczeni poszliśmy odpocząć na plaży i popływać w jeziorze. Wieczorem niestety spadł deszcz więc poszliśmy do polowego kina gdzie oglądaliśmy bardzo śmieszny film Alvin i Wiewiórki.

ZAKON PYTĄGA!:
Dzień zaczęliśmy o 7.30 po śniadaniu, rozgrzewce, apelu i sprawdzeniu porządków podzieliliśmy się na grupy i każdy poszedł na swoje zajęcia- były sytrzelanki asg i paintball, zajęcia z survivalu (szałasy) i kilka osób poszło na kajaki. Po obiedzie był dzień sportu poszliśmy zagrać w piłkę nożną badmintona piłkę siatkową i zbijaka. Zmęczeni poszliśmy odpocząć na plaży i popływać w jeziorze. Wieczorem niestety spadł deszcz więc poszliśmy do polowego kina gdzie oglądaliśmy bardzo śmieszny film Alvin i Wiewiórki.

SNAJPERZY:
Piątek rozpoczął się od rozgrzewki i apelu. Po nich udaliśmy się nazajęcia z budowania szałasów. Część z nas poszła na asg i paintball. Po południu przygotowane były atrakcje sportowe nie tylko lądowe- część z nich odbywała się w wodzie z ratownikiem. Po tak sportowym popołudniu po kolacji odbyło się obozowe kino i oglądaliśmy bardzo śmieszny film Alvin i Wiewiórki.

OBÓZ STARSZY

LEŚNE MATOŁKI:
Dzień jak zwykle rozpoczął się od rozgrzewki. Później nasze menażki znowu mogły być wykorzystane do śniadania a po nim apel i czas na zajęcia. Przed południem odbyły się podchody po lesie i pobliskim terenie. Dodatkowo odbyły się kolejne zajęcia uzupełniające wiedzę i praktykę z zakresu zielonej taktyki. Po obiedzie przyszedł czas na naukę robienia szałasów i już umiemy przygotować sobie schronienie. Po kolacji poszłyśmy na film na stołówkę, ponieważ pogoda zafundowała nam deszcz…

MAŁE URBANKI:
Po wyjątkowo krótkiej rozgrzewce i zjedzonym posiłku, podzieliłyśmy się na dwie grupy. Na pierwszych zajęciach uczyłyśmy się o znakach terenowych, które przydadzą się w różnych grach. Gdy zostało nam jeszcze trochę czasu zagraliśmy w podchody. Sprawdziło to naszą świeżo co zdobytą wiedzę. Następnie udaliśmy się na drugą część zajęć – zielona taktykę. Uczyłyśmy się m.in. przemieszczać się w rożnych formacjach oraz dowiedziałyśmy się jak porozumiewać się znakami. Po obiedzie odbyły się zajęcia survivalowe z budowy szałasów. Mimo ze miałyśmy na to 2h nikomu nie udało się spełnić wymogów. Po kolacji, obozy asg i paintball miały mieć strzelanki, ale z powodu pogody zajęcia zostały przeniesione i zamiast nich oglądałyśmy film.

KAKAOWE GOLEMY:
Po śniadaniu odbyły się zajęcia z zielonej taktyki i podchodów, potem poszliśmy na obiad. Następnie poszliśmy na pierwsze zajęcia z survivalu, podczas których zbudowaliśmy obozowisko z szałasów. Po kolacji miała odbyć się strzelanka ASG, ale z powodu deszczu plany się zmieniły. Ostatecznie oglądaliśmy film.

VENTUS:
Dziś rano po śniadaniu i porannym apelu wszyscy z naszego zastępu udaliśmy się na kajaki. Była to dla nas super przygoda na wodzie. Po kilku godzinach wróciliśmy akurat na pyszny obiad. Po nim jak co drugi dzień poszliśmy do sklepu na małe zakupy. Później poszliśmy budować szałasy, aby umieć przetrwać w ekstremalnych warunkach razem z dziką natura która tak mocno kochamy. Nasz szałas był tak dobrze zamaskowane ze nasz wychowawca nie mógł nas znaleźć . Pod wieczór miała być strzelanka z ASG i Paitballa, ale niestety znów wieczorem spadł mokry deszczyk co mam nie umożliwił strzelania więc poszliśmy całym obozem oglądać na wielkim ekranie film Alvin i Wiewiórki.

ALFA:
Po codziennej porannej rutynie (zaprawa, śniadanie, apel) poszliśmy na zajęcia z taktyki zielonej. Uczyliśmy się formacji i znaków. Po zajęciach z taktyki pani Ewelina nauczyła nas znaków patrolowych a następnie podzieliliśmy się na grupy i przygotowaliśmy dla siebie nawzajem podchody. Po obiedzie wyruszyliśmy na kajaki – z Panem Darkiem i panią Idą przeżyliśmy super przygodę – hartowaliśmy się w lodowatym strumieniu, zobaczyliśmy od środka śluza na rzece, widzieliśmy trochę dzikich zwierząt i podziwialiśmy widoki. Po kolacji deszcz pokrzyżował nam plany – zamiast iść na strzelanki obejrzeliśmy film i mieliśmy czas na dokładną toaletę.

TANK TIGERS:
Od samego rana większość z nas po raz kolejny uczestniczyła w zajęciach Cross fit. Przedpołudniowa taktyka okazała się przydatna i interesująca. Najciekawsze były formy tworzenia szyków i używania gestów. w tym czasie cześć zastępu byli na kajakach gdzie poza słońcem, był zimny strumień, a na kajakach w kolorach Pokeboli było bardzo romantycznie. Popołudniu: pozostałe osoby z zastępu wzięły udział w podróży kajakami w chłodnym chrzcie wodnym w mokrym strumieniu. Reszta osób wzięła udział w budowaniu szałasów które bardzo im się podobało , Dawid współpracował z 4 dziewczynami z zastępu Matołków, Wieczór: oglądaliśmy super film Alvin i wiewiórki wielka podróż. zdaniem naszego zastępu był Teodor. Przez cały dzień towarzyszyło nam pyszne jedzenie oraz w każdej wolnej chwili gra w Dobble

SZERSZENIE:
Po codziennej porannej rutynie (zaprawa, śniadanie, apel) poszliśmy na zajęcia z taktyki zielonej. Uczyliśmy się formacji i znaków. Po zajęciach z taktyki pani Ewelina nauczyła nas znaków patrolowych a następnie podzieliliśmy się na grupy i przygotowaliśmy dla siebie nawzajem podchody. Po obiedzie wyruszyliśmy na kajaki – z Panem Darkiem i Panią Idą przeżyliśmy super przygodę – hartowaliśmy się w lodowatym strumieniu, zobaczyliśmy od środka śluza na rzece, widzieliśmy trochę dzikich zwierząt i podziwialiśmy widoki. Po kolacji deszcz pokrzyżował nam plany – zamiast iść na strzelanki obejrzeliśmy film i mieliśmy czas na dokładną toaletę.

OVERWATCH:
Po wyczerpującej i ciekawej zaprawie oraz śniadaniu udaliśmy się na zajęcia z rozszerzonej zielonej taktyki na której uczyliśmy się poruszania z bronią, chodzenia w szyku, oraz uczyliśmy się poruszania przy użyciu znaków taktycznych. Po obiedzie udaliśmy się do lasu aby nauczyć się budowania szałasów. Nauczyliśmy się dzięki temu jak wykorzystać dobra natury aby pomogły nam przetrwać w lesie. Po kolacji w związku ze zła pogoda udaliśmy się wraz z młodszym obozem na stołówkę gdzie wspólnie obejrzeliśmy film.

29 lipca 2016