Najedzeni i pełni sił wyruszyliśmy na plac boju

Dziś głównym punktem programu było ASG.
Jest to zabawa polegająca na tym, że strzela się do siebie z karabinów bardzo przypominających prawdziwe karabiny. Z tą różnicą, że strzela się plastikowymi kulkami.
Na pierwszą turę poszliśmy przed obiadem.
Szybki instruktaż dot. użytkowania broni oraz zasady dotyczące zabawy.
Był to ledwo wstęp do tego, co działo się po obiedzie.

Najedzeni i pełni sił wyruszyliśmy na plac boju.

Zajęcia: Iza Michalczyk

Dwie drużyny ustawiły się naprzeciwko siebie na przygotowanym wcześniej polu z okopami i innymi kryjówkami.
Wszyscy się bardzo wczuli, ale bardziej jak do gry komputerowej niż do wojny.
Pełno było amperów, nieśmiertelnych chwatów, itp. Ale nie brakowało również dobrej zabawy i wyborowej obsady, w której – o dziwo – nie zabrakło dziewczyn. Wśród nich była Kasia, która wykazała się większą sprawnością niż niektórzy faceci.
Wyznaczniki dobrej zabawy będziemy nosili jeszcze przez kilka dni…

Zastęp „Niezniszczalni”
5 lipca 2013